środa, 4 lipca 2012

98.

Od miesiąca chodziła za mną frittata! :) I w końcu ją zrobiłam. Czytałam różne przepisy, uznałam jednak, że zrobię własną kompozycję. Poszukałam tylko co prócz jajek jest niezbędne. Moja frittata była na bogato :D

Frittata (na 4 nieżarłoczne osoby :P) :
4 jajka
2 łyżki mąki
2 łyżki mleka
Białka ubić na sztywna pianę, dodać żółtka, mleko i mąkę. Następnie dodać ulubione składniki i przyprawy, delikatnie wymieszać z masą jajeczną. Naczynie żaroodporne wysmarować masełkiem, piekarnik nagrzać do 190st. Masę wlać do naczynia i piec ok.20-30min. W trakcie pieczenia kilkakrotnie nakłuwałam widelcem frittate, szczegółnie na środku, żeby jajko się ścięło.

A co ja włożyłam do frittaty? Usmażone wcześniej pieczarki, podsmażone kawałki koko, starty ser żółty, posiekany szczypiorek, cebulę, cukinię i paprykę żółtą w kostkę, przyprawy. Generalnie co tam się w lodówce znalazło ciekawego, to wylądowało w masie jajecznej :) Polecam i na obiad i na kolację :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz